O nie, znowu ktoś chce zarobić na wspomnieniach

To nic, że dziś nie smakuje Wam Harnaś. Za dwadzieścia lat ktoś powie, że było to kultowe piwo, a Wy pobiegniecie do sklepów, by znowu poczuć „smak młodości”.

elblag.net

Kiedyś wszystko smakowało lepiej. Szczególnie produkty, których na rynku już nie ma. Wszyscy w to wierzą, bo i jak to sprawdzić?

Nie pamiętam, czy lubiłem „oryginalne” Frugo. Może tak, może nie, ale to przecież napój jakich wiele, a nie najlepsze danie babci. Wystarczyło, że butelek zabrakło na rynku i nagle ktoś ocknął się: ej, jakie to było super picie!

Albo te czekoladowe gwiazdki, Ty, jak to się nazywało? Magic Stars! O rany, jak mi to smakowało! Zajadaliśmy się, jak byliśmy w liceum! Musiało tak być, przecież to było pyszne!

A 10,5? Nie ma już tego w sklepach? No nie, kultowe piwo!

I można by tak wymieniać i wymieniać. Przy wspomnieniach zasada jest jedna: przypominać rzeczy, których już nie ma, dzięki czemu wydaje się, że były niesamowite.

Tylko czemu zniknęły z rynku?

O tym już nikt nie pomyśli. Ale dla nowych właścicieli tym lepiej – można zaliczyć powrót w wielkim stylu. Tak było z Frugo, słodyczami Magic Stars (które dziś kosztują naprawdę wiele, a wcześniej były niedrogie. Tak się zarabia na naiwniakach?), piwem 10,5, a niedługo być może z kolejną „legendarną” marką – EB. Do życia chce przywrócić je firma FoodCare, dzięki której dziś w sklepach jest Frugo. I sprzedało się już w liczbie 250 mln butelek.

I naprawdę nie dziwię się firmom, że tak robią. To świetny interes. Odkurzać stare nazwy, o których każdy już zapomniał, i sprzedawać je jako „legendarne” i „kultowe”. Bo pewnym jest, że nikt nie pamięta ich smaku, więc łatwo zasugerować, że na pewno były dobre. I chcemy mieć je znowu na rynku.

Zobacz również: Niedocenione gry mijającej generacji

Gdybym mógł pozwolić sobie na inwestycję, to wykupiłbym wszystkie stare marki, o których nikt nie pamięta, i znowu wprowadził je do sklepów. Przy głośnej kampanii reklamowej: smak Waszego dzieciństwa znowu w sklepach. Może powiecie, że byście tego nie kupili?

Na razie milionów nie mam, więc zapisuję nazwy wszystkich niedobrych piw, soków, słodyczy, by później wyśmiewać tych, którzy za 10 lat będą się nimi zachwycać. Bo „kultowe”.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Kto ogląda kretynów, ten sam jest kretynem Kto lepiej rapuje, geek czy nerd? Gry starzeją się coraz szybciej? Seks, hazard i (brutalne) gry komputerowe Disco polo kocha nowe technologie Demony, Antychryst i kolonizacja Księżyca. Polska fantastyka sprzed 1939 roku Romuald Marczyński i maszyny niemal liczące Przeciwko komputerowej bezmyślności Niezwykłe życie i machiny liczące Abrahama Sterna Infotrony czy arele? Zagraj to jeszcze raz, Sam Nowe gry w pikselowej oprawie 10 powodów, dla których warto oglądać “Misfits” Wampiry Guillermo del Toro to krwiożercze potwory “Doktor Who”, jakiego nie znacie Kultowe zabawki wracają! Najbardziej brutalna książka w historii? Dziewczyny to zołzy! Zaręczyny w stylu "Breaking Bad" Zwykli gracze to mordercy kreatywności Ty + czarny kot = Batman?! 10 najlepszych polskich komików na YouTube Co by było, gdyby “Grawitacja” działa się w Ikei [wideo] TVP donosi – gry wideo właściwie zabijają. Rewelacyjna parodia!